Szukaj na tym blogu

niedziela, grudnia 03, 2017

Podlasie

Trafiła nam się zimowa aura, w TV grzmieli że jedziemy w śnieżyce do 30/40 cm śniegu!
Owszem padało od chwili wyjazdu, przez całą drogę sypał śnieg, czasami troszkę intensywniejszy, czasem słabszy!
Temperatura do wieczora była dodatnia w związku z tym jazda poprzez wodno - śniegową breję nie była przyjemna, piszę tu o drodze bocznej. No trasie niewiele było widać śniegu, miejscami na lewym mało używanym pasie, ale i tak umożliwiało to możliwie spokojne wyprzedzanie bez obaw o ściąganie przy około 120-140 km/h.
Niestety korki i jazda jednym pasem w tzw. (sznureczku) spowodowała jazdę drogą boczną po ciemku, przy padającym śniegu (ograniczone pole widzenia) po tejże wyżej wymienianej wyżej śnieżnej brei!!!
Dlatego z ulgą powitaliśmy ciepły dom, suto zastawiony stół, jedzenie po części własnej roboty oraz napój energetyzujący 🍺 oraz dający humor 🍼 ech życie!

Na drugi dzień zrobiłem trzy fotografie krajobrazu Podlasia, oto i one:




Do domu wracaliśmy pod intensywnie świecące słońce, w połowie drogi pojawiły się chmury, deko popadał deszcz, myślimy że to ostatnia wizyta w tym roku na Podlasiu.... !?

środa, listopada 29, 2017

Jedziemy!!!

Podobno jutro śnieżyce, podobno bo ostatnie prognozy są mocno stonowane!
Ja i tak nie mam innego wyjścia bo odkładanie wizyty nie będzie dobrym rozwiązaniem! Mama czeka na stabilizator kolana! A w grudniu tylko Bóg wie jak będzie, dlatego dziś pakowanie jutro wyjazd mam nadzieję około 12 (pm).
Zależy to w głównej mierze od pań kontrolujących Ośrodek, jestem dobrej myśli.... a zresztą jakiej mam być?


Do poczytania!!!

niedziela, listopada 26, 2017

Przedzimie!

Pora roku przynajmniej z mojej strony, po pierwsze muląca, przygnębiająca, smucąca i depresji pomagająca. Po drugie bolące stawy, dolegliwości zdrowotne z powodu skoków temperatury! To wszystko razem powoduje że "ja cierpię dole"!!!
Szaro, buro i ponuro!

Wiem że nic nie zmienię, dlatego staram się ulżyć organizmowi, spacer, gorąca kąpiel, długi sen, poranne wstawanie, ( 5:45 am) zdziwienie? A wiem o co chodzi, wyjaśniam - kładę się przeważnie o 22:00 (10 pm) do tego dochodzą zajęcia dające odpoczynek głowie, wtedy myślę jak tu rozegrać misję (Far Cry 4) a nie o tym co wokół mnie!

Grę polecam, ci co nie grali zacznijcie po kolei, od podstawki, potem 2, 3, 4 (a jest już 5) ostrzegam... wciąga!!!
W czwartek ponowna wizyta na Podlasiu, ten rok jest "ciekawy" i "dziejący się" proszę o następny w stylu Angielskim! Proszę....

poniedziałek, listopada 20, 2017

Wyjazd na Podlasie!

Z powodu złamanej nogi i 4 żeber, moja teściowa ma nogę w gipsie, termin zdjęcia się zbliżał więc potrzebowała wsparcia. Dlatego w czwartek o 12 ruszyliśmy w drogę!

Pogodę widać jak na dłoni, nie padało to najważniejsze.... mam głośne wycieraczki!!!
Na miejscu byliśmy o 15 (3 pm) i tylko dlatego że na całej trasie Warszawa - Białystok przez Zambrów, robiona jest trasa która leci tranzytem pozostawiając z boku takie miejscowości jak, - Wyszków, Ostrów Mazowiecka, Zambrów. Spore odcinki jedzie się drogą o jednym pasie z brakiem możliwości wyprzedzania! Wystarczy z przodu mieć marudę Tira i jazda z szybkością 60 km/h jest pewna! Po wspólnym popołudniowo-wieczornym biesiadowaniu ;P Poszliśmy spać, nocleg pod pierzyną kiedy w pokoju jest ok. 15 stopni C, jest boskie śpi się jak suseł! Na drugi dzień wyprawa do Szpitala w Mońkach w celu zdjęcia gipsu, niestety po wykonaniu RTG, lekarz zalecił - jeszcze dwa tygodnie w gipsie, no cóż następny przyjazd za dwa tygodnie!!!   Ze szpitala pojechaliśmy po zaopatrzenie, takiego mięsa prosto z ubojni nie kupicie w Warszawie!!! A że zostało trochę czasu to siedliśmy do stołu, po sutym posiłku, ach te swojskie wyroby... Sącząc piwo graliśmy w 66, pochwalę się nasza wygrana!!!
W sobotę jeszcze wizyta na cmentarzu, drobne zakupy i do domu, bo jak wiecie sami nie ma to jak w domu!!!







Jazda Łosiostradą jest piękna, czysta przyroda, bagna, łąki trzciny kilkuset hektarowe! Wspaniałe widoki, polecam serdecznie bo... warto?

niedziela, listopada 12, 2017

Sam jak palec!


👀                                                                         WOLAŁBYM TAKI ZESTAW! 
Dzisiaj było spotkanie o 14 mojej starej grupy w "naszej" pizzerii, dostałem SMS-a potwierdziłem że będę. Przyjechałem jak zwykle przed czasem, (15 min) pomyślałem że zamówię teraz nim się zejdą wszyscy, bo przecież mam Triadę Aspirynową"! Po rozmowach z przemiłą kelnerką i ustaleniu co mogę jeść skompletowaliśmy nowy typ sałatki, ona ustąpiła z kminku, sosu winegret, pomidorków i pieprzu, dołożyła mi w zamian cebulkę, filet z kurczaka z rożna oraz bułkę czosnkową! Siedziałem i czekałem na grupę i zamówienie!


Tam (jak zwykle) potrzeba czasu bo danie jest wykonywane na bieżąco! Kelnerka przyszła z jedzeniem tak około 15 minut po 14 w związku z tym pomyślałem że zapłacę bo i tak miałem zamiar wcześniej się wyrwać! Jadłem, czułem się głupio bo przecież mówiłem że dojdzie kilka osób, stolik był na osiem! Spokojnie zapłaciłem rachunek i o 14, minut 25 opuściłem lokal, nikt nie przyszedł... podejrzewam że się umówili w innym miejscu nie powiadamiając mnie o tym fakcie!!!

czwartek, listopada 09, 2017

Powoli do przodu!


Powoli do przodu jak żółw ociężale startuje nam Zbyszek ku sławie i chwale!!!
Tam dalej jest i gna coraz prędzej, tu bym nie przesadzał, ale to - i sapie i dyszy, oraz i pot z czoła spływa - to jednak brał bym pod uwagę. Gojenie się wbrew pozorom jest bardziej dokuczliwe i bolesne. Nos wydaje się jest ok' z zatokami niestety nie bardzo, im dalej od zabiegu tym zaczynają mocniej dawać się we znaki. Najważniejsze że nie ma żadnych powikłań dlatego mam nadzieję na szybką poprawę!
Pogoda mnie nie rozpieszcza a szczególnie w ciągu dnia mrok, skoki ciśnienia od niżu do wyżu i odwrotnie, podniesiona temperatura wieczorami, szum w uszach czyli masakra! Zaczynam się łamać, staram się nie poddawać na tyle ile mogę, ale to nie tylko ode mnie należy.
Ja postaram się nie widzieć i słyszeć złych sygnałów, odbierać tylko pozytywne i radosne, czego i Wam życzę kochani!

piątek, listopada 03, 2017

Pierwsze wyjście!

Dziś pierwsze wyjście (po powrocie do domu) na dwór, do Szpitala Bródnowskiego!!!
Musiałem pokazać się na oddziale u lekarza, był sprawdzian czy wszystko ok' oraz czy coś nie zalega (skrzepy itp)! U mnie goi się prawidłowo, ssakiem sprawdzono czy kanaliki są drożne (niemiłe badanie), chwała Bogu są,  dostałem receptę, wskazówki, oraz datę wizyty kontrolnej na luty!
Okazało się że mam (ciekawe skąd dostałem?) Triadę Aspirynową na którą składa się astma+alergia+uczulenie na salicylany, mogłem coś pokręcić (tak mam)!!! Czyli do tego wszystkiego mam zachować dietę, czyli pewnych rzeczy nie mogę jeść. inne mogę (mam spis) Bogu dzięki Piwo mogę ufffff.... Na razie i tak jeszcze dwa tygodnie zakazu uprawiania zmęczenia i wysiłku, będzie dobrze, i Pan będzie zadowolony i Pani będzie zadowolona, wszyscy będą zadowoleni......
Oby!
Czyli na motór i w Polskę jedziemy.....