Szukaj na tym blogu

sobota, kwietnia 22, 2017

Muzeum Wojska Polskiego 4

To już piąta odsłona zwiedzania MWP,  zapraszam serdecznie oglądajcie, tych co zechcą zaciekawieni moimi fotografiami obejrzeć całość, zapraszam bo warto!!!




































To tyle na dzisiaj, myślę że odcinek 5 będzie zwieńczeniem zwiedzania, a to nastąpi już wkrótce!!! Z góry serdecznie zapraszam!!!

piątek, kwietnia 14, 2017

Wielkanoc 2017

Czy ktoś chce czy wręcz odwrotnie to i tak Wielkanoc nadchodzi, ot co!

Dlatego kochani w związku z tymi jakże uroczystymi dniami życzę WAM:

Od siebie dodam, niech te święta będą spędzone wśród ludzi kochających, miłych i serdecznych. W ten sposób gdzie i jak.... odchodzi na dalszy plan!
Bawcie się dobrze Zbyszek!!!

niedziela, kwietnia 09, 2017

Moje gary!

Pierwszy kontakt z pierogami mam za sobą, robiłem z przepisu Pani Oli Załęczny, oraz z własnego wyczucia! Ciasto ma dwie szkoły, z jajkiem i bez jajka! Podobno te z jajkiem jest trudniejsze w dalszej obróbce, dlatego robiłem z jajkiem!
 Podaję składniki:

Ciasto - 500 g mąki pszennej,
           - 300 ml mocno ciepłej przegotowanej wody
           - 2 łyżki oleju (ja zastosowałem pacynę masła)
           - sól
           - jajko (może być bez)

Farsz - 500 - 700 g mięsa wołowo, wieprzowego
          - 3 marchewki, 1 pietruszka, 1/4 selera, 1 por, mała przypalona cebulka
          - 3 - 4 listki laurowe, żywą natkę pietruszki
          - 4 ziarenka ziela angielskiego, 4 ziarna pieprzu, (ja dodaje jeden duży ząbek czosnku)
          - 1 bułka
          - 2 - 3 cebule, jak ktoś nie lubi to 1 większą
          - 1/4 kostki masła


Jak widać przygotowujemy składniki, obieramy, kroimy, bułkę moczymy, cebulkę przypalamy!


Mięso kroimy w kawałki, lub wkładamy całe do garnka, dodając po zebraniu tzw. "szumu" warzywa, zieleninę, listki, pieprz, ziele angielskie!


Tak to wygląda przed przykryciem pokrywką, nastawiamy zegar na 60 minut, po upływie tego czasu sprawdzamy twardość mięska, mało to jeszcze na 15 - 20 minut, jeżeli jest dobre wybieramy mięso na płaski talerz niech ostygnie!


Mięso się gotuje pora przygotować cebulkę, smażyć na masełku, ja dodaję drobno posiekany ząbek czosnku!


Cebulka może być w tej formie zeszklona, a jak ktoś lubi może jeszcze pozłocić wtedy Ci co lubią czosnek dodają go w tym momencie!


Mięso gotowe, wystudzone kroimy na mniejsze kostki, tu widać przed krojeniem!


Mięso mielimy dodając w trakcie wyciśniętą bułkę , cebulę, ciupkę wywaru z mięska (przestudzonego), mieszamy dodając sól i pieprz do osiągnięcia pożądanego smaku!


Przyszła pora na robienie ciasta, mąka do miski, olej (ja jak widać masło rozpuszczone w gorącej wodzie), jajo i sól! Mieszamy składniki  dodając tyle wody żeby żeby łatwo było zagniatać a ciasto było gładkie i jednolite!!! Przykładamy się bo potem będzie ciężko poprawić, ugniatamy tak solidnie około 10 minut, kobiety 7!


Ciasto zawijamy folią spożywczą na około 30 minut, po tym czasie dzielimy nożem na trzy lub cztery kawałki


Przygotowujemy stolnicę jak ktoś ma, (ja blat szafki) posypując warstwą mąki na pewno cieńszą niż tu widać, (grubsza lepiej mi wyszła na zdjęciu) i rozwałkowujemy ciasto na plaster ok 1,5 - 2 mm. Po czym wykrawamy kółeczka przy pomocy dowolnego narzędzia, ja używałem kieliszka do martini bo lubię takie większe pierogi, tradycjonalni robią to szklanką, można przyrządem do robienia pierogów! Na środek krążka z ciasta układamy przygotowany farsz, dokładnie zaklejamy boki, bo od tego zależy czy pierogi dotrwają w całości i po ugotowaniu nie rozpadną się!


Tak to wygląda po zalepieniu, pozostaje nam zagotować w garnku wodę, osoloną z kilkoma łyżkami oleju żeby nam się pierożki nie posklejały! Po wrzuceniu pierogi za jakiś czas wypłyną na wierzch, czekamy tak trzy minuty i delikatnie wyciągamy na płaski talerz łyżką cedzakową, układając w miarę tak by nie dotykały do siebie. Te podawane na stół układając polewamy smażonym boczkiem (drobno krojonym) z cebulką, cebulką złocistą z masełkiem jak kto i co lubi, smacznego!


Ja zrobiłem około 70 sztuk, pamiętajcie że pierwszy raz w życiu, widać tego efekty na górze po prawej stronie! Jedzący orzekli że takich pysznych pierogów dawno nie jedli, a szczególne uznanie i pochwały otrzymałem za ciasto które było cytuję "aksamitne, delikatne, niezwykle cienkie i super smaczne" koniec cytatu!
Te które zostaną (niewiele ale zawsze) układam warstwami w pojemniku, kolejne warstwy smarując przy pomocy pędzla olejem z boczku służącym jako polewa! Po wyjęciu z lodówki są doskonałe jako odsmażane, a i niecierpliwi (mikrofala) też będą zadowoleni!